Strona główna: Zaprojektuj swój zysk

EN PL
 

Instytut Wzornictwa Przemysłowego

 
 
Strona główna - Zaprojektuj Swój Zysk / Wiedza / Wywiady z projektantami / Rozmowa z Andrzejem Śmiałkiem, współwłaścicielem studia Ergo Design

Andrzej Śmiałek jest współwłaścicielem studio projektowego Ergo Design. Jego zespół pracuje dla takich firm, jak: Zelmer, Deltim i Lotos. Jest absolwentem Form Przemysłowych krakowskiej ASP, a obecnie wykłada na tym wydziale. Andrzej Śmiałek otrzymał tytuł Designer Roku 2009.

Beata Krowicka 

Rozmowa z Andrzejem Śmiałkiem, współwłaścicielem studia Ergo Design 

Jak zaczęła się Pana przygoda z projektowaniem? Czemu zdecydował się Pan na ten zawód?
Andrzej Śmiałek: Wybrałem zawód projektanta trochę przez przypadek. Wieczne kłopoty we wszystkich placówkach oświatowych nie rokowały dobrze przy wyborze odpowiedniego kierunku studiów. Moje zamiłowanie do rysowania  i robienia czegoś z niczego słabo przekładało się na listę potencjalnych znanych mi zawodów. Szczęśliwym trafem kilka tygodni po maturze poznałem studenta 2. roku Wydziału Form Przemysłowych, który barwnie opowiedział mi czego i jak tam uczą. Po chwili wiedziałem, że to jest to – Formy albo nic. Rzeczywiście, egzamin wstępny zdałem bez problemu i zostałem studentem wzornictwa. Po raz pierwszy nauka przestała być obciążeniem, a możliwość rozwiązywania problemów projektowych w towarzystwie tak samo zakręconych ludzi sprawiała mi autentyczną radość.

W jaki sposób ta pasja przerodziła się w Ergo Design?
Studiowałem w okresie transformacji gospodarki. Co nie znaczy, że zawód projektanta wzornictwa nagle stał się niezwykle poszukiwany. W pierwszej połowie lat 90.  przedsiębiorstwa nie zatrudniały projektantów, a wzory zazwyczaj przywożono z zagranicy w formie gotowych wyrobów, które potem mniej lub bardziej udolnie kopiowano. W takiej sytuacji możliwości znalezienia pracy w zawodzie były minimalne.
Okazało się, że przed identycznym problemem stanęli moi koledzy z roku. Bardzo chcieliśmy uprawiać nasz zawód, ale nie było gdzie pracować. Szczęśliwie się złożyło, że jednym z tematów zajęć w katedrze  prof. Ginalskiego było zakładanie i prowadzenie własnej firmy projektowej. Dla nas to był impuls do działania. Paweł i dwóch Maćków założyli Ergo,  ja dołączyłem trochę później. Po kilkunastu latach, widzę, jak niesamowicie sprzyjało nam szczęście. Praktycznie bez żadnego zaplecza ani doświadczenia, wyposażeni jedynie w elementarna wiedzę o projektowaniu, trochę talentu i dużo entuzjazmu pozyskaliśmy klientów, a co ważniejsze, nie straciliśmy ich po pierwszym projekcie.
Jednym z pierwszych i ważnych klientów był Zelmer. Skoczyliśmy od razu na głęboką wodę, ale nie utonęliśmy. Zaprojektowane przez nas i wdrożone  przez Zelmer produkty odniosły sukces rynkowy, dzięki czemu podpisaliśmy umowę o stałej współpracy.

Dlaczego wybrał Pan pracę we własnym zespole projektowym? Jakie są zalety i wady takiej działalności?
Tworzyliśmy nasz zespół z myślą o konkretnej usłudze. Jest nią projektowanie wzornictwa przemysłowego (industrial design). W odróżnieniu od innych form aktywności projektowej, praca projektantów wzornictwa przemysłowego jest elementem złożonego procesu zwanego rozwojem nowego produktu. Proces ten obejmuje wiele następujących kolejno, a czasem prowadzonych równolegle działań, których celem jest rynkowy sukces nowego produktu. Uczestnicząc w nim projektanci pracują w interdyscyplinarnych zespołach. Ich rola, choć istotna, podporządkowana jest rozwojowi nowego produktu, a efekty pracy weryfikowane są na każdym jego etapie.
Obecnie ogromna konkurencja rynkowa i wyrafinowane środki produkcji sprawiają, że przedsiębiorstwa budują swoje strategie produktowe w oparciu o bardzo wiele czynników, m.in. o diagnozowanie nowych potrzeb konsumentów wynikające z obserwacji ich zachowań, o nowe technologie, dane o kanałach dystrybucji, itd. Analiza tych danych jest podstawą tworzenia strategii i dopiero na ich podstawie powstają założenia do nowych produktów. Nie bardzo dziś wyobrażam sobie designera jako samotnego twórcę, kreatora, pracującego z zaciszu domowej pracowni, wymyślającego produkty, które mogłyby konkurować na coraz bardziej zglobalizowanym rynku.
Tworząc Ergo Design staraliśmy się pozyskać kompetencje niezbędne na różnych etapach rozwoju nowego produktu. Nasz zespół to nie tylko projektanci, ale również socjologowie, konstruktorzy, specjaliści wspierania sprzedaży, a nawet ekonomiści.

Czy ma Pan również doświadczenia w pracy na etacie u producenta? Czym różni się to od pracy na własny rachunek?
Nigdy nie pracowałem etatowo u żadnego producenta z prostej przyczyny – od samego początku zawód projektanta uprawiam w zespole Ergo Design, czyli na własny rachunek. Stworzenie i zarządzanie własną firmą projektową wymaga dodatkowych , niezwiązanych bezpośrednio z projektowaniem kompetencji. Wiedza i doświadczenie wynikające z zarządzania własną firmą pozwala nam jako projektantom lepiej rozumieć problemy i ograniczenia  w prowadzeniu biznesu przez naszych klientów.

Czy ma Pan jakiś zbiór zasad, którymi kieruje się pan przy projektowaniu?
Tworząc zespół projektowy staramy się pozyskać osoby ukształtowane w podobnym systemie wartości. Są trzy główne zasady, którymi kierujemy się jako projektanci.
Wzajemność, czyli budowanie pozytywnych relacji z klientami i współpracownikami. Skuteczność i determinacja w dążeniu do celu. Rzetelność, polegająca na dostarczeniu produktu lub usługi spełniającej oczekiwania klienta. Nawet najlepszy projektant, który nie podziela powyższych zasad, nie ma czego szukać w naszym zespole

Jak zaczęła się Pana współpraca przy wózku XV dla Deltimu?
Z firmą Deltim współpracujemy od wielu lat, odpowiadamy między innymi za wszystkie nowe produkty marki X-Lander. Pomysł na nowy wózek był konsekwencją strategii rozwoju portfolio produktów marki.

 

Czy to Pan wyszedł z projektem, czy firma przedstawiła brief?
Wytyczne do projektu  zostały opracowane wspólnie przez Deltim oraz zespół projektowy Ergo Design.  Podstawą tworzenia briefu była analiza potrzeb użytkowników, otoczenia rynkowego i zdefiniowanej wcześniej strategii rozwoju marki. Trzy czynniki decydowały o jego założeniach:  cechy użytkowe produktu, technologia i materiały oraz aspekt ekonomiczny. Wszystkie regulacje prawne dotyczące bezpieczeństwa zostały zebrane w formie aneksu do briefu.

Jakie cele przyświecały powstaniu tego wózka? Jakie były wytyczne firmy?
Celem było wdrożenie nowego wózka wielofunkcyjnego z przeznaczeniem do użytku miejskiego. Produkt powinien dobrze wpisywać się w portfolio marki X-Lander . Wózek miał być nowoczesny, ale nie awangardowy, dopasowany do oczekiwań grupy użytkowników zdefiniowanej w strategii marki.

Jak wyglądały prace projektowe nad powstaniem produktu? Na ile firma Deltim czynnie uczestniczyła w jego tworzeniu?
Prace przebiegały zgodnie z typowym procesem rozwoju nowego produktu. Kolejne etapy projektowania, a następnie wdrożenia, były weryfikowane przez oddziały Deltim odpowiedzialne za różne aspekty powstającego produktu.

 

Czy od pierwszego projektu przeszedł on wiele modyfikacji? Jakich zmian zażyczyła sobie firma?
Wózek dziecięcy to trudny projekt. Wiele funkcji, spora ilość użytych technologii, złożona geometria, do tego wymagające europejskie normy dotyczące bezpieczeństwa produktów dla dzieci. Prace rozpoczęliśmy wspólnie z firmą Deltim od sformułowania założeń projektowych. Następnie opracowaliśmy wstępną koncepcję. W dalszych etapach projekt przechodził wiele zmian i modyfikacji. Zadaniem zespołu projektowego było dbanie aby efekt każdej kolejnej fazy powstawania wózka był zgodny z wyznaczonym celem. Dotyczyło to zarówno estetyki produktu, jak i rozwiązań funkcjonalnych, technologicznych oraz kontroli kosztów i bezpieczeństwa.

Co sprawiło Panu przy XV największe trudności?
Najtrudniejsza była koordynacja prac zespołu projektowego. Produkt powstawał przy współudziale konstruktorów z fabryki AOK w Chinach. Zarządzanie procesem rozwoju tego produktu wymagało sporego zaangażowania każdej ze stron.
Technicznie największy kłopot stanowiło opracowanie rozwiązania zawiasu łączącego konstrukcję ramy nośnej z siedziskiem. Jest to jeden z najważniejszych elementów wózka; od jego prawidłowego rozwiązania zależy sztywność konstrukcji, funkcjonalność składania wózka i łatwość zmiany konfiguracji – możliwość montażu spacerówki, gondoli, i fotelika samochodowego. Szczęśliwie udało się opracować bardzo dobre rozwiązanie

 

Czy oprócz dobrego wyglądu produkt ma też inne zalety? Na jakie funkcjonalności zwracali Państwo uwagę podczas projektowania?
Jest wiele cech które sprawiają, że wózek XV to dobry produkt. Najlepiej świadczy o tym rosnąca sprzedaż. Wózek posiada wszystkie zalety wysokiej klasy produktu w swoim segmencie cenowym. Funkcjonalnie wózek wyróżnia się łatwością zmiany konfiguracji, wysokimi walorami ergonomicznymi, stosunkowo niską wagą i łatwością manewrowania. W 2010 roku zaprojektowaliśmy nową linię tapicerek, dzięki czemu produkt zyskał jeszcze lepszy wygląd.

Z jakiego swojego projektu jest Pan najbardziej dumny i dlaczego?
Moim największym sukcesem jako designera jest współtworzenie Ergo Design, jednego z najlepszych zespołów projektowych w Polsce. Jestem dumny, że przez 16 lat udaje nam się czerpać satysfakcję z projektowania, a setki wdrożonych projektów naszego autorstwa przyniosły wymierne korzyści naszym klientom.

Czy polskie firmy przykładają do wzornictwa większą wagę niż 5 lub 10 lat temu? Częściej proszą o pomoc projektanta?
Wzornictwo stało się modnym tematem, jest nawet wpisane  narodową strategię rozwoju. Możliwość pozyskiwania dotacji z programu Innowacyjna Gospodarka na nowe produkty powstające z wykorzystaniem wzornictwa sprawia że zainteresowanie  producentów współpracą z projektantami rośnie. Coraz większa jest grupa przedsiębiorców świadomie wykorzystujących współpracę z projektantami do budowania przewagi konkurencyjnej.  Myślenie o produktach innowacyjnych także zaczyna wypierać myślenie o produktach najtańszych. To bardzo dobra wiadomość dla projektantów.

Czy ma Pan swoich idoli w świecie designu? Czy mają oni wpływ na pana twórczość?
Mam wielu idoli, są nimi dobrze zaprojektowane i odnoszące rynkowe sukcesy produkty. Zazwyczaj nie wiem, kto jest ich twórcą, a lista nazwisk członków zespołów projektowych prawdopodobnie znana jest jedynie właścicielom marek pod którymi produkty są sprzedawane, np. Philips, Porsche, Hoover , BMW i wiele innych.

W jaki sposób poszukują Państwo nowych zleceń? Czy Ergo ma stałych zleceniodawców, czy może nowych klientów trzeba cały czas czynnie poszukiwać?
Szczycimy się tym, że bardzo rzadko tracimy klientów, z którymi rozpoczęliśmy współpracę. Niezależnie od tego, staramy się aktywnie pozyskiwać nowe zlecenia. Zdobywamy klientów na dwa sposoby. Pierwszy to metoda aktywna, czyli wyjazdy na targi, gdzie odwiedzamy stoiska potencjalnych klientów, staramy się poznać ich potrzeby i zainteresować naszą ofertą. Tworzymy również bazę potencjalnych zleceniodawców do których staramy się dotrzeć bezpośrednio. Drugi sposób to budowanie możliwie wysokiej pozycji na rynku poprzez aktywny udział w seminariach, wystawach, targach branżowych, startowanie w konkursach, pisanie artykułów do prasy fachowej i popularnej, czy współpracę ze środowiskiem naukowym i ośrodkami opiniotwórczymi.

 

Jakie trudności i bariery stoją przed projektantem w Polsce? Na jakie trudności może napotkać przy współpracy z firmą?
Rynek zleceń dla projektantów wzornictwa przemysłowego w Polsce jest stosunkowo płytki. Nasz kraj nie jest liczącym się na globalnym rynku producentem towarów opartych o rodzime projekty i myśl techniczną. Oczywiście jest kilka branż tradycyjnie mocnych np. meblarstwo, lecz i tu trudno znaleźć prawdziwe innowacje.
Większość polskich producentów chce konkurować ceną, zatem koszty na badania i rozwój nie mieszczą się w strategii rozwoju nowych produktów. W zawiązku z powyższym rola projektanta często ogranicza się do stylizacji już istniejących rozwiązań. Kolejną barierą jest źle zorganizowany i nieefektywnie zarządzany proces rozwoju nowego produktu w polskich przedsiębiorstwach. Skutkuje to przerzuceniem nadmiernej odpowiedzialności za produkt na projektanta. Na szczęście od kilku lat rośnie zrozumienie dla istotnej roli innowacji w budowaniu przewagi konkurencyjnej. Przedsiębiorcy coraz częściej dostrzegają współpracę z projektantami jako szansę na tworzenie wartości dodanej dla produktów i usług.

Jakie ma Pan rady dla młodych ludzi, którzy dopiero zaczynają poszukiwania pracy w tej branży? Jak zaistnieć w świecie designu?
Trudno mi znaleźć jakieś uniwersalne rady dla młodych projektantów, jednak myśląc o sobie jako o przyszłym designerze, należy po pierwsze sformułować własne potrzeby i oczekiwania wobec tego zawodu. Jest wiele form uprawiania zawodu designera. Jeżeli ktoś decyduje się być projektantem wzornictwa przemysłowego powinien wziąć pod uwagę  kluczową dla tego zawodu  umiejętność pracy w zespole projektowym oraz otwartość. Na podstawie moich doświadczeń muszę stwierdzić, że stosunkowo niewielu absolwentów wydziałów wzornictwa posiada te cechy.  Równie istotne jest doskonalenie własnych kompetencji. Należy zdać sobie sprawę ze swoich predyspozycji oraz mocnych stron i je należy rozwijać, aby stać się mocnym ogniwem zespołu. 
Rozmawiała Beata Krowicka

Ocena:     
Komentarze: 1
Zaloguj się aby dodać opinię

Logowanie do profilu

 

 

Nie posiadasz jeszcze konta? Załóż bezpłatne konto w portalu ZSZ.

Nie pamiętasz hasła? Zamów nowe hasło.
UWAGA - warunkiem jest obecność adresu e-mail przypisanego do konta, dla którego zamawiane jest nowe hasło.

Zakładanie konta

Podany login, poza rolą w procesie logowania na swoje konto, będzie służył do sygnowania wszystkich akcji użytkownika dokonanych w obrębie portalu.
Login nie może zawierać następujących znaków:
\ / : * ? "< > |
ani zaczynać się od kropki.
*
 
*
 
Jako hasło proszę wpisać ciąg przynajmniej 7 znaków, zawierający co najmniej jedną cyfrę lub znak specjalny (na przykład #, $, %).
*
*
*
 

 
 
 
 
 
Patroni medialni
Patroni medialni
Innowacyjna Gospodarka Projekt jest współfinansowany przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka.