Strona główna: Zaprojektuj swój zysk

EN PL
 

Instytut Wzornictwa Przemysłowego

 
 
Strona główna - Zaprojektuj Swój Zysk / Wiedza / Wywiady z projektantami / Rozmowa z Michałem Latko, projektantem, właścicielem firmy Latko

 

fot. Jacek Pokojowczyk

Michał Latko, od 2002 r. działa na polach komunikacji wizualnej i wzornictwa przemysłowego. Prowadzi własną firmę Latko. Jego projekt sygnalizatora świetlnego ZIRSlim został wdrożony do produkcji przez Zakład Inżynierii Ruchu, a w 2010 r. znalazł się wśród finalistów konkursu Dobry Wzór.

Beata Krowicka 

Rozmowa z Michałem Latko, projektantem, właścicielem firmy Latko 

Co dla Pana oznacza dobrze zaprojektowany produkt?
Rozwiązanie problemu i nie stwarzanie nowego.

W którym momencie procesu projektowania wie Pan, że powstaje właśnie taki dobrze zaprojektowany produkt?
Nie ma stałego punktu w procesie, bo sam proces jest kwestią płynną, czasem na samym początku, a czasem po długich tygodniach myślenia.

Jakimi zasadami kieruje się Pan przy projektowaniu?
Nie komplikować.

Jak zaczęła się Pana współpraca przy projekcie sygnalizatora dla Zakładu Inżynierii Ruchu?
Na początku była ciemność, a na poważnie, realizowałem od pewnego czasu dla ZIR projekty w obrębie komunikacji wizualnej i pewnego dnia pan Leszek Czerwieński, osoba odpowiedzialna za rozwój firmy, zaproponował mi współpracę przy tworzeniu nowego produktu. Taki był początek naszej współpracy.

Czy to Pan wyszedł z pomysłem, czy firma przedstawiła brief?
Firma przedstawiła brief.

Jakie cele przyświecały powstaniu tego projektu? Jakie były wytyczne firmy?
Gdy pierwszy raz przeczytałem cel jaki mamy osiągnąć, uznałem że to szaleństwo. Nowy produkt powinien być: tańszy w produkcji, łatwy w obsłudze, lżejszy, bezpieczniejszy, atrakcyjny wizualnie, powinien wyróżniać się na rynku i być trwalszy.

Jak wyglądały prace projektowe nad powstaniem produktu? Na ile firma czynnie uczestniczyła w jego tworzeniu?
Otrzymałem pełne wsparcie ze strony firmy, a moja osoba była jednym z ogniw zespołu projektowego. Ja miałem za zadanie wyłącznie wyłapać informacje istotne dla projektu podczas licznych dyskusji, zebrać to w jedną całość i przekuć w gotowe rozwiązanie.
Myślę że gdyby nie wkład wielu zaangażowanych osób które pracują w Grupie ZIR, nie udało by się stworzyć tego produktu.

Co było dla Pana inspiracją przy projektowaniu tego sygnalizatora?
Zapał zespołu projektowego…

Czy od pierwszego Pana projektu przeszedł on wiele modyfikacji? Jakich zmian zażyczyła sobie firma?
Pierwsza prezentacja projektu okazała się wielkim sukcesem poza delikatnymi sugestiami zmian w obrębie obudowy nie było zastrzeżeń. Myślę, że to duża zasługa całego zespołu projektowego. Nie było miejsca na pomyłki…

Co sprawiło Panu przy tym projekcie największe trudności?
Zmiana sposobu myślenia o projektowaniu na początku procesu

Czy oprócz dobrego wyglądu produkt ma też inne zalety? Na jakie funkcjonalności zwracał Pan uwagę podczas projektowania?
Należy tutaj przytoczyć cele projektu, które mieliśmy osiągnąć. Dodatkowo należy wspomnieć o zmniejszeniu poboru energii przez nowy produkt oraz o zmniejszeniu czasu jaki jest potrzebny na obsługę serwisową urządzenia. Pamiętajmy, że sygnalizatory są często umieszczane w miejscach, w których przebywanie grozi utratą życia lub kalectwem, np. przy ruchliwych skrzyżowaniach. Z punktu widzenia serwisanta czas obsługi jest więc bardzo istotny.

Czy ten projekt jest dla Pana w jakimś sensie przełomowy? Co Panu dała współpraca z firmą ZIR?
Tak, jest przełomowy, dzięki temu projektowi i współpracy z Grupą ZIR udało mi się osiągnąć coś, co pierwszego dnia uznałem za niemożliwe. Dzięki temu projektowi udało mi się otworzyć drzwi które były zamknięte.

Czy polskie firmy przykładają do wzornictwa większą wagę niż 5 lub 10 lat temu? Częściej zgłaszają się po pomoc do projektanta?
Trudno mi powiedzieć, od niedawna jestem na rynku, ale patrząc na to, co się dzieje w ostatnich latach uważam, że polskie firmy się przebudziły i aktualnie starają się nadgonić stracone lata. To bardzo dobra wiadomość. Firmy często proszą o pomoc projektanta, gdy już nikt z jej pracowników nie potrafi stworzyć nic nowego. Niestety nie do końca rozumieją jeszcze, że projektant to nie iluzjonista, który z kapelusza wyciąga króliki. Projektant powinien i jest równoprawnym partnerem w dyskusji o nowych działaniach, powinien uczestniczyć w procesie tworzenia nowego produktu od momentu pierwszego błysku, aż po końcowe „tak” ze strony zarządu.

Czy ma Pan swoich idoli w świecie designu? Czy mają oni wpływ na Pana twórczość?
Nie mam, wpływ na mnie mają osoby niezwiązane ze światem designu. Czasem są to osoby, które nie mają zielonego pojęcia, czym jest dzisiejsze projektowanie. To cudowne doświadczenie.

Jak zaczęła się Pana przygoda z projektowaniem?
Politechnika Śląska w Gliwicach, wydział Architektury...

Pracuje Pan we własnym studio i wykonuje projekty na zlecenia. Dlaczego wybrał Pan ten model współpracy z firmami? Jakie są zalety i wady takiej działalności?
Taki system współpracy pozwala moim klientom na oszczędności, nie muszą utrzymywać całego działu projektowego, tylko korzystają z moich usług w momencie startu nowego projektu. Ja nigdy się nie nudzę i zawsze czekają na mnie nowe wyzwania a firmy mają większe budżety na nowe wdrożenia. Jednak są oczywiście i wady. Często muszę poświęcić dużo czasu, za który klient niechętnie płaci, by zrozumieć filozofię firmy, poznać procesy, ludzi, technologie.

Czy ma Pan również doświadczenia w pracy wewnątrz firmy produkcyjnej? Czym różni się to od pracy na własną rękę?
Ciekawe pytanie, właśnie jestem w trakcie takiej współpracy. Podpisałem kontrakt na współpracę z Grupą Kapitałową VOX, a ściśle mówiąc z firmą Profile VOX. Od roku ściśle współpracujemy i jak dotąd nie widzę różnic. Może dlatego, że VOX to firma, która doskonale rozumie czym jest projektowanie.

W jaki sposób poszukuje Pan nowych zleceń? Czy ma Pan firmy, z którymi współpracuje na stałe, a może nowych klientów trzeba cały czas czynnie poszukiwać?
Mam kilka firm i instytucji, z którymi współpracuję na stałe. A nowi klienci często znajdują mnie sami. Ja również staram się czynnie poszukiwać. Nie można pozostawać w miejscu.

Jakie trudności i bariery stoją przed projektantem w Polsce? Na jakie trudności może napotkać przy współpracy z firmą?
Nie widzę przeszkód i barier, ale to bardzo subiektywna ocena. Co do trudności, często to ludzie którzy nie do końca rozumieją, jaką rolę w dzisiejszym świecie pełni projektant.
Rozmawiała Beata Krowicka

Ocena:     
Komentarze: 0
Zaloguj się aby dodać opinię

Logowanie do profilu

 

 

Nie posiadasz jeszcze konta? Załóż bezpłatne konto w portalu ZSZ.

Nie pamiętasz hasła? Zamów nowe hasło.
UWAGA - warunkiem jest obecność adresu e-mail przypisanego do konta, dla którego zamawiane jest nowe hasło.

Zakładanie konta

Podany login, poza rolą w procesie logowania na swoje konto, będzie służył do sygnowania wszystkich akcji użytkownika dokonanych w obrębie portalu.
Login nie może zawierać następujących znaków:
\ / : * ? "< > |
ani zaczynać się od kropki.
*
 
*
 
Jako hasło proszę wpisać ciąg przynajmniej 7 znaków, zawierający co najmniej jedną cyfrę lub znak specjalny (na przykład #, $, %).
*
*
*
 

 
 
 
 
 
Patroni medialni
Patroni medialni
Innowacyjna Gospodarka Projekt jest współfinansowany przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka.