Strona główna: Zaprojektuj swój zysk

EN PL
 

Instytut Wzornictwa Przemysłowego

 
 
Strona główna - Zaprojektuj Swój Zysk / Wiedza / Tendencje / Relacja z "Vienna Design Week 2011", Wiedeń, 30 września - 9 października 2011

"Vienna Design Week 2011"

 Wiedeń, 30 września - 9 października 2011

Piotr Świątek 

Relacja z "Vienna Design Week 2011", Wiedeń, 30 września - 9 października 2011 

 

fot. Piotr Świątek

TERAZ POLSKA! (w Wiedniu)
Nie bez powodu pozwalam sobie użyć tego nieco wyświechtanego już sloganu. Tej jesieni uwaga uczestników VIENNA DESIGN WEEK skierowana była na Polskę. Naszą rodzimą scenę projektowania przedstawiono jako „Pełną werwy, dynamiczną, zorientowaną międzynarodowo oraz wystarczająco radykalną by być otwartą na zmiany”.
Oryginalna formuła wiedeńskiego festiwalu designu, wypracowana podczas czterech poprzednich edycji, sprawia, że niemal całe miasto staje się na dziesięć dni (30.09-09.10) platformą dla designu. Rezygnując z formuły targów i dużych wystaw, założyciele festiwalu - Neigungsgruppe Design, postawili na współpracę z wieloma instytucjami, muzeami i firmami. Umożliwia to pokazanie bardzo szerokiego spektrum dziedziny projektowania w różnych kontekstach. Zaproszeni projektanci zachęcani są do eksperymentalnej pracy kreatywnej ‘tu i teraz’, tak by wymknąć się nawet dogmatowi użyteczności i zwrócić uwagę na dany problem, postawić pewne pytania, czy po prostu bawić. Vienna Design Week od początku określił się jako „international but localised” ze szczególnym uwzględnieniem „rozkwitających scen designu Europy Środkowo-Wschodniej”, skąd zatem pochodziła znacząca większość projektantów.
Program, skupiony w tym roku na designie społecznym, ukazaniu procesu kreatywnego oraz współpracy projektanta z rzemieślnikiem, można podzielić na kilka sekcji:
- Passionswege – projektanci austriaccy i zagraniczni już wiosną zostali zaproszeni do współpracy z wiedeńskimi firmami, znanymi z rzemieślniczej doskonałości. Przez warsztaty, eksperymenty, wymianę doświadczeń oraz interwencje w samych pracowniach lub sklepach powstały niezwykłe projekty. Są one w większości niekomercyjne; podkreślają ogromne znaczenie wiedzy o wytwarzaniu, wirtuozerii rzemieślniczej oraz konieczność jej rozwijania i przekazywania.
- sekcję Carte Blanche stanowiło pięć projektów, wybranych ze wcześniejszych zgłoszeń, które podejmowały temat spraw społecznych w projektowaniu oraz nowych scenariuszy dla wspólnych przestrzeni miejskich. Wybrańcy, przy wsparciu finansowym sponsora, prezentowali swoje prace w drugiej dzielnicy – Leopoldstadt. W projekty włączano mieszkańców tej nieco zaniedbanej, emigranckiej i znanej z problemów społecznych części Wiednia, która w tym roku byłą dzielnicą szczególnego zainteresowania VDW.
- Debut to prezentacja młodych projektantów austriackich wybranych we współpracy z James Dyson Award oraz James Dyson Foundation. Na wystawie pod tytułem IMPORT/EXPORT pokazano innowacyjne rozwiązania problemów, głównie związane ze zrównoważonym rozwojem.
- dwie główne wystawy (Exhibition) pochodziły z Polski. Pierwszą z nich znamy z Muzeum Regionalnego w Stalowej Woli. Jest to wystawa „Just a thing” pod kuratelą Agnieszki Jacobson-Cieleckiej. Można było zobaczyć na niej jak Aze design, Beton, Paweł Grobelny, Krystian Kwieciński, Lapolka, Malafor, Bartosz Mucha, Piotr Stolarski, Arek Wolski i Łukasz Wysoczyński poradzili sobie z zadaniem zaprojektowania przedmiotu, który zmieści się w pudle o wymiarach 75x75x75 cm. Druga to eksperyment Oskara Zięty z jego oryginalnymi meblami. Na wystawie „Reflections”, w wiedeńskiej siedzibie Sotheby’s, umieścił je w pudełkach wyłożonych regularnymi wzorami. Widz podglądał przez małe otwory fragment mebla odbijający wzory. Nie tylko dostarczało to niezwykłego przeżycia estetycznego, ale również zachęcało do popatrzenia na design jako narzędzie percepcji.
- w ramach sekcji Laboratory odwiedzający mogli podglądać projektantów w ich żywiole i śledzić proces kreatywny, zadając im pytania. Przez kilka dni różne grupy projektowe, pracowały nad projektem „Copyright, copyleft”, czyli własnymi skojarzeniami z pojęciem „copy”. Działo się to w centrum festiwalowym, czyli galerii handlowej stilwerk w biurowcu zaprojektowanym przez Jeana Nouvela, co często, gęsto podkreślano.
- były także wystawy u partnerów festiwalu, dyskusje, oprowadzane wycieczki, warsztaty dla najmłodszych oraz wieczorne spotkania w festiwalowej Cafe Drechsler.
Taka mnogość miejsc i wydarzeń wymagała dobrej organizacji i silnych nóg. Nie bez powodu organizatorzy wprowadzili „Paszport pielgrzyma” (Pilgrim’s Pass), w którym można było zbierać pieczątki z 30 (i to nie były wszystkie) miejsc festiwalowych. Wśród najlepszych wylosowano pobyt w Spa, jako rekompensatę wysiłku fizycznego.

Wątek polskiego projektowania przewijał się przez wszystkie niemal sekcje programu.


Współpracę z pracownią krawiecką Tostmann Trachten podjęła mieszkająca w Wiedniu Patrycja Domańska. Do prawdziwie tradycyjnej pracowni, specjalizującej się od lat w austriackich strojach ludowych, postanowiła wprowadzić element produkcji seryjnej. Maszynę do szycia przemieniła w maszynę do odbijania wzorów na materiale, której każdy mógł wypróbować. W ramach tej samej sekcji (Passinswege) dziewczyny z Beza Projekt wkroczyły do pracowni jedynego „tapessier” (jak się sam nazywa dla odróżnienia od zwykłego tapicera) w Wiedniu. Pewną pompatyczność miejsca, gdzie w kwestii stylu nadal panuje Ludwik XV czy XVI, Anna Łoskiewicz i Zofia Strumiłło-Sukiennik przełamały, nowoczesnymi, tapicerowanymi, podwieszanymi pod sufitem huśtawkami. Polska grupa projektowa stadtpark, pracująca w stolicy Austrii, w ramach sekcji Carte Blanche zmieniała Volkertplatz w dzielnicy Leopoldstadt. Wypróbowano koncepcji „urban farming” – angażując mieszkańców uporządkowano zaniedbane zieleńce oraz zasadzono jadalne rośliny. W ten sposób chciano skłonić do refleksji na temat jedzenia w rzeczywistości miejskiej. O jedzeniu, jego marnowaniu i kreatywnym recyclingu traktowała też praca Gosi i Tomka Rygalików. W laboratorium Vienna Design Week stworzyli stół z przeznaczonych do wyrzucenia bagietek z sieci wiedeńskich piekarni, a także zaserwowali na nim upieczone na miejscu przez Gosię, pyszne naleśniki z okruszków powstałych przy produkcji stołu. Parę dni wcześniej można było natomiast zobaczyć przy pracy Hakobo Studio.
Piotr Świątek

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ocena:     
Komentarze: 0
Zaloguj się aby dodać opinię

Logowanie do profilu

 

 

Nie posiadasz jeszcze konta? Załóż bezpłatne konto w portalu ZSZ.

Nie pamiętasz hasła? Zamów nowe hasło.
UWAGA - warunkiem jest obecność adresu e-mail przypisanego do konta, dla którego zamawiane jest nowe hasło.

Zakładanie konta

Podany login, poza rolą w procesie logowania na swoje konto, będzie służył do sygnowania wszystkich akcji użytkownika dokonanych w obrębie portalu.
Login nie może zawierać następujących znaków:
\ / : * ? "< > |
ani zaczynać się od kropki.
*
 
*
 
Jako hasło proszę wpisać ciąg przynajmniej 7 znaków, zawierający co najmniej jedną cyfrę lub znak specjalny (na przykład #, $, %).
*
*
*
 

 
 
 
 
 
Patroni medialni
Patroni medialni
Innowacyjna Gospodarka Projekt jest współfinansowany przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka.